Łysienie

to od dzi¶
żaden problem
- Łysienie to nie problem - Strona Główna - Łysienie Męskie - Łysienie Kobiece - Łysienie Plackowate - Łysienie Androgenowe - Łysienie PozakaĽne -

  • Strona Główna


  • Łysienie Męskie


  • Łysienie Kobiece


  • Łysienie Plackowate


  • Łysienie Androgenowe


  • Łysienie PozakaĽne


  • Łysienie kobiece

    strona 1


    Łysienie na podłożu androgenowym (AGA) to dość rozpowszechniony typ utraty włosów. Dotyczy zarówno mężczyzn jak i kobiet, chociaż u obu płci przebiega nieco inaczej. U kobiet występują dwa "okresy szczytu" utraty włosów - między 20 a 24 rokiem życia oraz między 35 a 39 rokiem, zaś łysienie przybiera raczej rozlany charakter. W etiopatogenezie AGA znaczącą rolę odgrywają dwa czynniki: czynnik genetyczny oraz czynnik androgenowy (co oznacza zwiększoną, genetycznie uwarunkowaną wrażliwość mieszków włosowych na androgeny, przy czym stężenie androgenów w surowicy może tu być prawidłowe lub podwyższone).
    Wysoki poziom androgenów u kobiet, prócz utraty włosów, jest przyczyną łojotoku, trądziku oraz hirsutyzmu, czyli nadmiernego porostu włosów w miejscach typowych dla mężczyzn. Łysienie androgenowe i hirsutyzm u kobiet może być objawem zaburzeń hormonalnych takich jak: zespół pęcherzykowatego zwyrodnienia jajników, zespół Cushinga (nadczynność kory nadnerczy pierwotna lub wtórna), zespół nadnerczowo-płciowy, guzy jajnika lub nadnerczy. Odpowiedzialna i prawidłowo postawiona diagnoza powinna odróżnić łysienie androgenowe rozlane od łysienia rozlanego niebliznowaciejącego, które powstaje w przebiegu niedokrwistości, sideropenii, nadczynności lub niedoczynności tarczycy, w przebiegu chorób zakaźnych, pod wpływem przyjmowanych leków, stresu czy nieprawidłowej pielęgnacji włosów.
    W każdym przypadku rozlanego łysienia u kobiet niezbędne jest dokładne ustalenie przyczyny tego stanu rzeczy, często przy współudziale wielu specjalistów. Łysienie na podłożu hormonalnym dotyka także kobiety w okresie poporodowym oraz w okresie przekwitania.

    Goła czaszka może oznaczać zwiększoną podatność na chorobę wieńcową

    W ciągu ostatniego dziesięciolecia pojawiło się wiele prac wskazujących, że łysina jest dla jej posiadacza nie tylko źródłem kompleksów. Może być także łatwo zauważalnym sygnałem ostrzegawczym o zwiększonym ryzyku wystąpienia choroby wieńcowej. W ubiegłym roku zakończony największe dotąd badania nad tym zagadnieniem. Kierowała nimi Joann E. Manson z Brigham and Women's Hospital w Harvard Medical School, a ich wyniki potwierdziły hipotezę o powiązaniu obu schorzeń.
    W długoterminowym programie mających określić stopień zagrożenia chorobą wieńcową, Physicians' Health Study wzięło udział około 22.000 lekarzy płci męskiej w wieku 51-95 lat.
    Wybierali oni z pięciu obrazków, ukazujących kolejne stadia ubywania włosów, przedstawiający owłosienie najbardziej przypominające to, które mieli w wieku 45 lat. Większość łysiejących mężczyzn traciła włosy wg podobnego schematu, ale w różnym tempie. Najpierw linia owłosienia cofała się w okolicach skroni, następnie zaczynały wypadać włosy na szczycie głowy. Potem pojawiały się coraz głębsze zakola ( kąty skroniowo – czołowe ) i linia owłosienia przesuwała się w kierunku ciemienia aż w końcu obie łysiny się łączyły. Manson i jej współpracownicy skorelowali problem wypadania włosów z dolegliwościami sercowymi, które wystąpiły u 19.112 badanych osób, zdrowych w momencie rozpoczęcia programu. Nie brano pod uwagę lekarzy, którzy zmarli podczas jedenastu lat badań, więc nie oceniano związku między powstawaniem łysiny a zgonami spowodowanymi chorobą serca. Naukowcy mogli ocenić relację między łysieniem a innymi postaciami choroby wieńcowej ( zawałami czy niedokrwieniem mięśnia sercowego ) lub wykonaniem pomostów aortalno-wieńcowych czy angioplastyki. Po wykluczeniu pływu innych czynników okazało się, że mężczyźni ( niezależnie od wieku ) mający wyłącznie cofniętą czołową granicę włosów byli tylko nieznacznie bardziej narażeni ( o 9 % ) a wystąpienie problemów z sercem w porównaniu z tymi, którzy zachowali wszystkie włosy. U pacjentów ze słabym łysieniem w okolicy ciemieniowej ryzyko wystąpienia choroby serca wzrosło o około 23 %, zaś u tych z umiarkowanym lub nasilonym łysieniem tego typu – powyżej 30 % w porównaniu z mężczyznami mającymi bujne włosy na głowie. Źle rokowali mocno łysiejący panowie z wysokim stężeniem cholesterolu we krwi lub wysokim ciśnieniem tętniczym. Pierwsi byli prawie trzykrotnie bardziej narażeni niż mężczyźni z wysokim stężeniem cholesterolu i włosami na głowie. W przypadku łysych uczestników badania z podwyższonym ciśnieniem tętniczym ryzyko rozwoju choroby wieńcowej było dwukrotnie wyższe niż u osób z nadciśnieniem i gęstą czupryną. Naukowcy mogą jedynie spekulować, dlaczego łysi mężczyźni są bardziej narażeni na choroby serca. Przyczyna tkwi zapewne w jednoczesnym dziedziczeniu tych chorób, niekorzystnym wpływie wysokiego poziomu męskich hormonów płciowych ( androgenów ) lub zwiększonej na nie wrażliwości. Androgeny – jak zauważa Manson – odgrywają rolę nie tylko w łysieniu androgenowym, ale prawdopodobnie wpływają także na powstawanie zmian miażdżycowych w naczyniach i zwiększenie krzepliwości krwi – przyczyn rozwoju choroby wieńcowej. Oczywiście, łysina nie powoduje zawału serca, ale może posłużyć jako wskaźnik oceny zagrożenia chorobą wieńcową. Nie wolno wówczas palić papierosów, należy regularnie ćwiczyć, zdrowo się odżywiać i utrzymywać ciśnienie tętnicze i stężenie cholesterolu na właściwym poziomie. Czy przyjmowanie leków zapobiegających wypadaniu włosów będzie chroniło również przed rozwojem choroby wieńcowej? Manson otrzymała w ubiegłym roku pocztą elektroniczną masę listów z tym pytaniem. Przykro mi, ale nie ma na to żadnych dowodów – odpowiada.

    Łysienie kobiece

    strona 1



    następna strona

    1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30